[F1] Wymiana: szczęki hamulcowe , bębny hamulcowe , cylinder

Tutaj zamieszczamy pomocne rady wraz ze zdjęciami, jak coś naprawić bądź zmodyfikować.
Awatar użytkownika
rufus
-#klubowicz
-#klubowicz
Posty: 716
Rejestracja: 25 listopada 2008, 09:47
Varnish: Morski Admirał
Kontaktowanie:
Status: Offline

[F1] Wymiana: szczęki hamulcowe , bębny hamulcowe , cylinder

Postautor: rufus » 06 lipca 2011, 11:41

Obrazek

Co potrzeba:
- klucz do odkręcenie śrub mocujących koło
- podnośnik
- dość masywny płaski śrubokręt
- torx 25 (jeśli dobrze pamiętam.. ewentualnie mógł to być torx 20.. )
- kombinerki (ja używałem takie z okrągłymi końcówkami)
- jeśli ktoś posiada to hak do zakładania sprężynek
- jeśli ktoś posiada to imadło
- smar zapobiegający zapiekaniu się metalowych elementów (ja użyłem smar miedziany)
- klucze 8, 10, 11
- latarka lub lampka warsztatowa
- drewniany klocek
- młotek (ja używałem 1,5-kilogramowy)

Co może się przydać:
- aparat fotograficzny, aby zrobić zdjęcia układu zanim się go rozbierze na części

Zaczynamy:
1. zabezpieczamy samochód przed toczeniem się (podkładamy coś przed i za to koło przednie, które po podniesieniu samochodu będzie nadal na ziemi)
2. luzujemy śruby mocujące koło
3. podnosimy tylne koło (podnośnik ustawiamy tak, aby jego "łapa" znalazła się we właściwym miejscu na progu - miejsce zaznaczone wycięciem na progu; lub używając tzw. żaby, tak jak w moim przypadku, można podnieść za wahacz - tam gdzie jest podstawa sprężyny - rozwiązanie o tyle fajne, że już po kilku machnięciach ramieniem podnośnika, mamy koło w górze).
4. odkręcamy śruby mocujące koło i zdejmujemy koło.
5. jeśli ktoś ma możliwość, to można zabezpieczyć samochód przed niekontrolowanym opadnięciem, poprzez podłożenie tzw. kobyłki (ja tak zawsze robię)
6. odkręcamy śrubkę, która trzyma bęben (torx 25)
7. świecąc lampką przez otwór po jednej z 5-ciu śrub mocujących koło obracamy tak bębnem, aby zobaczyć pionową sprężynkę i jej zaczep do klina (patrz zdjęcie powyżej - miejsce zaznaczone kwadracikiem)
8. trzymając bęben, aby się nie kręcił wkładamy płaski śrubokręt przez odpowiedni otwór w bębnie tak, aby końcówka śrubokręta znalazła się pod klinem i popychamy rączkę śrubokręta w dół, aby pchnąć klin do góry, co zluzuje szczęki
9. przez drewniany klocek uderzamy dość mocno młotkiem w bęben (od strony śrub mocujących koło) do momentu odskoczenia bębna (z czasem przywiera on do piasty)
10. krok ten wykonujemy wtedy, jeśli nap.....anie młotkiem spowodowało odklejenie się bębna, ale nie możemy go zdjąć, bo nadal trzymają go szczęki:
wyjmujemy tylną popielniczkę oraz uchwyt na napój poprzez szarpnięcie do góry i lekko do siebie; ukazuje się nam naciąg linek - kręcimy kluczem 10 w lewo do momentu, kiedy będziemy mogli już zdjąć bęben
11. kombinerkami lub śrubokrętem - jak komu wygodnie - odczepiamy dolną sprężynkę ("1" na zdjęciu).
12. demontujemy sprężynki dociskające szczęki (gwiazdki na zdjęciu), trzymając kombinerkami kapturek, a śrubokrętem przekręcamy płaski bolec (ten patent tak wpłynął negatywnie na moje nerwy i czas jaki poświęciłem na pierwsze koło, że straciłem ochotę na wszystko i gotowy byłem roznieść to wszystko w proch :wsciekly: )
13. być może nie trzeba, ale ja wymieniałem wszystko, więc i tak musiałem; ale ja postanowiłem ułatwić sobie demontaż szczęk, poprzez odkręcenie cylinderka ("C" na zdjęciu);
jest on przykręcony od tyłu śrubką torx 25 oraz należy odkręcić nakrętkę - klucz 11 - mocującą metalowy wężyk płynu hamulcowego (najlepiej zaraz po zdjęciu szczęk przykręcić z powrotem wężyk do cylinderka, bo będzie nam wyciekał płyn hamulcowy)
14. odczepiamy linkę hamulca ręcznego (strzałka na zdjęciu)
15. ja nie posiadam imadła, więc położyłem szczęki na ziemi i przydepnąłem nogą szczękę w której jest mechanizm hamulca ręcznego; kombinerkami odczepiłem mniejszą sprężynkę (tą, która jest z przodu ("3" na zdjęciu); sprężynka na końcach ma różne rodzaje mocowania - z jednej jest normalny haczyk; z drugiej jest coś jakby z; rozczepiamy po stronie haczyka
16. robimy to co w pkt. 15. tylko ze sprężynką większą ("4" na zdjęciu)
17. teraz możemy rozłączyć szczęki, wyciągając rozpierak (to ten kawałek metalu, który był między szczękami); moje szczęki był tak zapieczone, że, aby wyjąć szarpak, musiałem potraktować młotkiem mechanizm hamulca ręcznego, bo w ręku nie mogłem go odciągnąć, aby uwolnić rozpierak;
18. jeśli mamy tylko nowe szczęki - nie zaopatrzyliśmy się w nowe rozpieraki i kliny - to warto wszystko wyczyścić z nalotu
19. bierzemy nowe szczęki i zaczynamy od przymocowania rozpieraka do szczęki wyposażonej w mechanizm hamulca ręcznego, czyli wsuwamy rozpierak w wycięcie w szczęce i dociskając szczękę nogą do podłogi zakładamy sprężynkę ("3" na zdjęciu) tak, aby koniec przypominający "z" znalazł się w szczęce, a koniec z haczykiem w otworze w rozpieraku
20. bierzemy drugą szczękę i wsuwamy w nią rozpierak, pamiętając, że ma tam jeszcze znaleźć się klin; wkładamy klin
21. zakładamy większą sprężynkę tak, aby koniec przypominający "z" znalazł się w szczęce bez mechanizmu hamulca ręcznego, a haczykowaty w szczęce z tym mechanizmem
22. zakładamy sprężynkę na klin ("2" na zdjęciu) i mocujemy ją do szczęki
23. w tym momencie ponownie odkręciłem cylinderek
24. zmontowane szczęki wkładamy na miejsce, pamiętając o zaczepieniu linki hamulca, bo później będzie ciężko oraz aby dół szczęk schował się za mocowaniem
25. mocujemy z powrotem szczęki za pomocą elementów oznaczonych gwiazdkami na zdjęciu; jak już pisałem powyżej, jest to bardzo upierdliwe rozwiązanie, jeśli nie ma się specjalnego narzędzia (bo chyba widziałem coś takiego na Allegro); dobrze jest założyć gogle chroniące oczy i łyknąć melikę - mi ta sprężynka kilkadziesiąt razy spadła/wystrzeliła, zanim wyrobiłem sobie technikę mocowania tego ustrojstwa :wsciekly: )
26. jeśli cylinderek był zdjęty, to teraz można założyć go z powrotem (ja wymieniłem na nowy);
27. i tu chyba najtrudniejsza sprawa, zwłaszcza jak ma się nowy zestaw sprężynek - zaczepienie ostatniej sprężynki ("1" na zdjęciu); nie ważne z której strony zaczniemy, bo oba końce są w postaci haczyka, więc jak komu wygodnie.. namęczyłem się z tym niemiłosiernie :wsciekly: kombinerkami lub śrubokrętem nie dałem rady zwłaszcza nowej sprężynki - po prostu nie miałem możliwości rozciągnąć jej na tyle, aby zaczepić drugi koniec. postanowiłem użyć starej sprężynki, bo ją trochę łatwiej się rozciągało, a ostatecznie udało się ją zaczepić, gdy wyspawałem sobie takie narzędzie do naciągania sprężynek (można je kupić - to taki hak z rączką)
28. sprawdzamy czy wszystko jest na właściwym miejscu (czy nic nam nie zostało z części, które powinny znaleźć swoje miejsce w układzie :P); obficie smarujemy smarem zapobiegającym zapiekanie miejsca styku elementów układu (tam, gdzie styka się rozpierak ze szczękami, tam gdzie rusza się klin, zawias mechanizmu hamulca ręcznego)
29. warto mocno nacisnąć kilka razy pedał hamulca, aby wszystko się ułożyło, a w przypadku demontażu cylinderka trzeba by odpowietrzyć układ.
30. odtłuszczamy wszystkie miejsca, które w momencie hamowania trą o siebie i zakładamy bęben (ja miałem nowy)
31. przykręcamy śrubkę mocującą bęben
32. zakładamy koło.

Analogicznie robimy drugą stronę (uprzedzam, że z drugiej strony klin będzie po przeciwnej stronie).
Jak złożymy już wszystko, to wartko wyregulować ręczny hamulec.
Robi się to tak, że
- podnosimy tylne koła (ja podniosłem jedno, licząc, że skoro mam wszystko nowe i odpowietrzone, to hamulce działają tak samo z lewej jak i z prawej strony)
- zaciągamy kilka razy ręczny i puszczamy
- na "spuszczonym" ręcznym sprawdzamy, czy koło można swobodnie bez oporów obracać
- jeśli tak, to zaciągamy ręczny na pierwszy ząbek i sprawdzamy, czy koło teraz się swobodnie obraca; jeśli tak, to dokręcamy nakrętkę naciągu linek (w prawo); kręcimy tak do momentu, aż koło będzie bardzo ciężko się obracało
- "spuszczamy" ręczny i sprawdzamy czy nie ma oporu przy obracaniu koła
- jeśli nie ma oporu, to zaciągamy ręczny na czwarty ząbek i sprawdzamy, czy możemy przekręcić kołem; jeśli nie, to znaczy, że hamulec ręczny został dobrze wyregulowany.
Poza tym jak spuszczamy ręczny z pierwszego ząbka, to dźwignia sama powinna powrócić do dołu. Ja dodatkowo przetestowałem działanie ręcznego w taki sposób, że uruchomiłem silnik, zaciągnąłem ręczny na 4-5 ząbek i spróbowałem ruszyć. Jeśli samochód ruszył, to jeszcze trochę dokręciłem nakrętkę naciągu linek do momentu, aż na 4-5 ząbku koła nie obróciły się przy próbie ruszenia.

Jak ktoś robi to pierwszy raz, to niech zarezerwuje sobie kilka godzin wolnego czasu, bo mi pierwsze koło zajęło ~4-5 godzin a drugie z regulacją ręcznego już tylko 2 :)
Mam nadzieję, że mój opis Wam pomoże i ułatwi wymianę tych części.
Przepraszam za ewentualne błędy.
Powodzenia.
Skoda Fabia 1 1.4 16V
Skoda Octavia 2 1.9 TDI
teraz BMW e39 530d http://fcp.pl/forum/viewtopic.php?f=95&t=13143

sdasd
-#user
-#user
Posty: 9
Rejestracja: 25 lutego 2011, 23:11
Kontaktowanie:
Status: Offline

dzięki

Postautor: sdasd » 08 lipca 2011, 22:03

Dzięki :padam: Niedługo zamierzam wymieniać
sdasd

Awatar użytkownika
rufus
-#klubowicz
-#klubowicz
Posty: 716
Rejestracja: 25 listopada 2008, 09:47
Varnish: Morski Admirał
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: dzięki

Postautor: rufus » 10 lipca 2011, 22:50

sdasd pisze:Dzięki :padam: Niedługo zamierzam wymieniać


Sprawdź, czy przypadkiem nie wystarczy np. dobrze tyczyścić i przesmarować stare części, bo u mnie okazało się, że szczęki mogłyby zostać (po oczyszczeniu i nasmarowaniu) a do wymiany tylko 1 cylinderek i bębny.
Skoda Fabia 1 1.4 16V
Skoda Octavia 2 1.9 TDI
teraz BMW e39 530d http://fcp.pl/forum/viewtopic.php?f=95&t=13143

Awatar użytkownika
Rudolf
-#user
-#user
Posty: 5
Rejestracja: 31 lipca 2011, 15:16
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Rudolf » 31 lipca 2011, 16:24

A ja jutro wymieniam po raz pierwszy i muszę powiedzieć i dobrze że zerknąłem bo tego nie wiedziałem....
8. trzymając bęben, aby się nie kręcił wkładamy płaski śrubokręt przez odpowiedni otwór w bębnie tak, aby końcówka śrubokręta znalazła się pod klinem i popychamy rączkę śrubokręta w dół, aby pchnąć klin do góry, co zluzuje szczęki
..... ale już wiem. :super:
Skodę mam i mnie to cieszy......


Awatar użytkownika
nicram
-#moderator
-#moderator
Posty: 828
Rejestracja: 13 czerwca 2009, 14:01
Varnish: Szary Stone metallic
Engine: 1.4 TDI/75 KM
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: nicram » 31 lipca 2011, 18:45

Te manewr z śrubokrętem nie jest konieczny, u siebie odkręciłem tylko śrubę obstukałem na około i sam praktycznie spadł, tylko trzeba ręczny spuścić

Awatar użytkownika
Rudolf
-#user
-#user
Posty: 5
Rejestracja: 31 lipca 2011, 15:16
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Rudolf » 31 lipca 2011, 19:14

:D No tak, czasami można tak zrobić ale jeżeli jest taki dzyndzel to lepiej go opuścić. ;)
Skodę mam i mnie to cieszy......

Awatar użytkownika
rufus
-#klubowicz
-#klubowicz
Posty: 716
Rejestracja: 25 listopada 2008, 09:47
Varnish: Morski Admirał
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: rufus » 31 lipca 2011, 21:12

nicram pisze:Te manewr z śrubokrętem nie jest konieczny, u siebie odkręciłem tylko śrubę obstukałem na około i sam praktycznie spadł, tylko trzeba ręczny spuścić


Jak masz dobre (bez progów) bębny to faktycznie nie potrzeba ;)
Skoda Fabia 1 1.4 16V
Skoda Octavia 2 1.9 TDI
teraz BMW e39 530d http://fcp.pl/forum/viewtopic.php?f=95&t=13143

andrzejk26
-#user
-#user
Posty: 66
Rejestracja: 21 grudnia 2009, 17:31
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: andrzejk26 » 15 września 2011, 09:14

Ja osobiście przy każdym zdejmowaniu bębnów ścieram karb szlifierką kątową

dusza
-#user
-#user
Posty: 52
Rejestracja: 07 lipca 2011, 07:49
Varnish: Szary Stone metallic
Engine: 1.4 16V/75 KM
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: dusza » 20 kwietnia 2012, 05:47

czy do wymiany szczek hamulcowych trzeba odkrecic tez piaste bo po zdjeciu bebna zostaje piasta czy sie myle?

Awatar użytkownika
nicram
-#moderator
-#moderator
Posty: 828
Rejestracja: 13 czerwca 2009, 14:01
Varnish: Szary Stone metallic
Engine: 1.4 TDI/75 KM
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: nicram » 20 kwietnia 2012, 23:48

piasty nie trzeba odkręcać.



Wróć do „Zrób to sam”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości